Pamiętasz Mortal Kombat? A konkretnie pierwsze Mortal Kombat. To, które bezlitośnie pochłaniało żetony i monety, które zostało ocenzurowane na niektórych konsolach i którego muzyka prawdopodobnie teraz gra w twojej głowie. Cóż, według grupy studentów z Instytutu Technologii w Izraelu, nowa platforma sztucznej inteligencji o nazwie Retro Learning Environment ma zdolność uczenia się grania w gry na Super Nintendo i najwyraźniej nabyła pewne umiejętności w Mortal Kombat…
Miałem szczęście grać w Mortal Kombat na prawdziwej maszynie zręcznościowej i na własnej skórze przekonałem się, jak brutalna potrafi być sztuczna inteligencja. Oczywiście właściciel ustawił grę na poziom „Very Hard”, zmuszając młodych entuzjastów do „powrotu po więcej”. Dwadzieścia lat później mogę powiedzieć, że rozpoznaję już większość wzorców stosowanych przez SI na Very Hard, a kończenie gry bez porażki lub z zaledwie jednym „Continue” stało się bardzo częste. Myślę, że udałoby mi się lepiej kontrolować Sub-Zero (wiecznego faworyta, wybaczcie) za pomocą pada lub innej klawiatury (mój stary Model M jest bardziej przygotowany do wprowadzania danych niż do gier), ale przychodzi moment, w którym Mortal Kombat nie ma już nic do nauczenia… człowieka. Teraz, jeśli zastąpimy go sztuczną inteligencją w treningu, sprawy stają się bardzo interesujące.
Szybka podróż do Instytutu Technologii w Izraelu, gdzie grupa studentów zaprojektowała Retro Learning Environment, platformę, która ma na celu opanowanie najważniejszych tytułów na konsolę Super Nintendo, w tym wspomnianego wcześniej Mortal Kombat. Badanie, któremu nie towarzyszą obrazy w wysokiej rozdzielczości i które nie zostało jeszcze ocenione przez osoby trzecie, wyjaśnia trudności, z jakimi boryka się RLE z powodu „złożoności środowiska” w grach na Super Nintendo. Mortal Kombat stał się idealnym przypadkiem dla SI, ponieważ jego tła są stosunkowo statyczne, a obaj gracze dzielą ten sam ekran. Tekst mówi o różnych „wyszkolonych agentach”, ale to w Mortal Kombat jeden z nich zdołał pokonać ludzkiego przeciwnika.
Nie trzeba mówić, że platforma RLE ma przed sobą dużo pracy. Jedno to przetwarzanie gier z Atari 2600 o stosunkowo prostej grafice (i nie przez to mniej trudnych), ale wyzwanie nabiera znacznie większego wymiaru, jeśli dodamy blokady, combo, specjalne ruchy, fatalities i ogólne właściwości każdej dostępnej postaci. Osobiście bardzo chciałbym stoczyć pojedynek z tą SI, chociaż wyobrażam sobie, że kwestie praw autorskich i inne szczegóły techniczne uniemożliwią istnienie wersji online, która pozwoliłaby nam wymienić kilka ciosów. Szkoda.