Konsola ma upraszczać granie. Wciskasz przycisk, bierzesz pada i tyle. Ale czasem trafiają się projekty, które obiecują znacznie więcej niż tradycyjna konsola. W tym przypadku OTON X zapowiada możliwość tworzenia 30 poziomów na minutę dzięki generacji proceduralnej, co w teorii miałoby zapewniać kilka darmowych i różnych gier dziennie. Jaki jest problem? To, że ta konsola niekoniecznie jest konsolą – i coś takiego już słyszeliśmy…

OTON X: Czy konsola, która „tworzy” gry?
OTON X

Konsola i crowdfunding

„Konsola” i „crowdfunding” – to nie jest zbyt popularne połączenie. Internet wciąż pamięta porażkę OUYA i przy każdym podobnym projekcie instynkt podpowiada, by trzymać się z daleka. Kolejnym problemem są oszustwa i przekręty, które nie przestają się pojawiać. To, co stało się z Coleco Chameleon, zwiększyło nieufność użytkowników i dziś mamy ponury obraz sytuacji. Nawet jeśli pomysł jest solidny, konsola finansowana przez crowdfunding nie będzie miała łatwej drogi. Projekt nie może zawierać błędów, powinien szukać innych źródeł finansowania, a przede wszystkim musi być uczciwy wobec konsumentów. Mimo to dziś natrafiamy na OTON X – konsolę, która obiecuje coś dość ciekawego: tworzenie nowych gier każdego dnia niemal bez udziału człowieka.

https://www.youtube.com/embed/GNiU0bP69W4

Sprzęt i generacja proceduralna

OTON X odwołuje się do generacji proceduralnej, a jeśli myślisz, że to bardziej kwestia oprogramowania niż sprzętu, cóż… masz rację. Konsola to w zasadzie komputer z czterordzeniowym chipem Intel Atom w architekturze Braswell, 8 GB RAM i 128 GB pamięci SSD. Jeśli mnie pamięć nie myli, jedynym Atomem Braswell wskazywanym przez Intela jest x5-E8000 – chip o bazowej częstotliwości 1,04 GHz. Wersja „Ultra” wspomina już o Nvidia Tegra K1, a taka zmiana architektury byłaby możliwa tylko z pomocą Linuksa. Platforma OTON X rzekomo potrafi tworzyć 30 różnych „poziomów” na minutę, bez ograniczeń gatunkowych i bez wymagań dotyczących łączności. Koncepcja sztucznej inteligencji, która tworzy coraz trudniejsze poziomy, by nas wyzywać i utrzymać zainteresowanie, brzmi nieźle, jednak…

Internet ma dobrą pamięć

Trzy lata temu OTON X szukała finansowania na Indiegogo. Powód był taki, że w tamtym czasie nie miała żadnego prototypu, a po zmianach polityki Kickstartera to była jej jedyna opcja. Teraz, gdy OTON X oferuje sprzęt (komputer, co przyznaje nawet jej własna kampania), udało jej się znaleźć miejsce na Kickstarterze, ale ciekawe jest to, że trzy lata temu projekt potrzebował 750 tysięcy dolarów przy elastycznym celu, a teraz szuka zaledwie 25 tysięcy. Krótko mówiąc: OTON X nie trzyma się kupy. To komputer z preinstalowanym Linuxem i czymś, co wygląda na SDK do generacji proceduralnej. Myślę, że znacznie ciekawsze byłoby wypuszczenie samego oprogramowania. Poza tym, jeśli czegoś nauczyła nas katastrofa No Man’s Sky, to tego, że generacja proceduralna, przynajmniej na razie, jest martwa i pogrzebana. Ta „konsola” kosztuje 300 dolarów, dostawa w grudniu.

OTON X na Kickstarterze: