Animacja jest formą sztuki cieszącą się coraz większą popularnością. Wysokobudżetowe produkcje rozbijają kasy biletowe, a spadek kosztów najważniejszych narzędzi pozwala nam cieszyć się wysoką jakością nawet w niezależnych projektach. Jednak początki animacji były znacznie skromniejsze i pełne poświęceń, niż sobie wyobrażamy. Od rysunków odręcznych po sztuczki z papierem, pionierzy animacji potrafili zadziwić świat i stworzyli fundamenty dla wszystkiego, co nastąpiło później. Dziś przyjrzymy się historii pięciu animatorów.
Eadweard Muybridge (zm. 1904)
Życie Eadwearda Muybridge'a mogłoby zostać łatwo zaadaptowane na film. Przybył do Stanów Zjednoczonych, niemal zginął w wypadku powozu dziesięć lat później, został fotografem podczas rekonwalescencji, zabił kochanka swojej żony w '74 i rozpoczął wyprawę fotograficzną po Ameryce Środkowej rok później.
Zapewnił sobie uprzywilejowane miejsce w historii animacji dzięki swoim pracom nad lokomocją zwierząt, w tym słynnemu Caballo en Movimiento, eksperymentowi, który rozstrzygnął wątpliwości gubernatora Kalifornii Lelanda Stanforda – który uważał, że konie w biegu unoszą wszystkie cztery nogi w powietrze – w latach 70. XIX wieku. Muybridge użył konfiguracji dwunastu kamer, a przez następne dwanaście lat doskonalił swoją metodę, tworząc urządzenia takie jak zoopraksiskop.
James Stuart Blackton (zm. 1941)
Uważany za „ojca amerykańskiej animacji”, James Stuart Blackton był jednym z pierwszych (jeśli nie pierwszym), który połączył techniki stop motion i rysunku odręcznego. Jako dziennikarz i ilustrator, Blackton zetknął się z podstawami animacji po zobaczeniu w działaniu Vitascopu Thomasa Edisona.
Blackton i jego wspólnik Albert Smith nabyli tę technologię, założyli American Vitagraph Company, stworzyli kilka filmów opartych na popularnej postaci Happy Hooligan, a pod koniec XIX wieku zaprezentowali The Humpty Dumpty Circus, film, który niestety zaginął.
Najlepszym dowodem na umiejętności Blacktona jest The Enchanted Drawing (1900), krótki film, w którym widzimy samego Blacktona rysującego mężczyznę na płótnie, któremu „kradnie” butelkę wina, kapelusz i cygaro.
Émile Cohl (zm. 1938)
Chociaż rodzina próbowała zrobić z niego jubilera i sprzedawcę ubezpieczeń, Émile Cohl pozostawił bardzo głęboki ślad jako karykaturzysta, pod skrzydłami ówczesnego giganta, André Gilla. Droga Cohla do animacji została wytyczona w 1907 roku dzięki dość barwnemu incydentowi: historia mówi, że studio Gaumont ukradło sztukę Cohla, aby wykorzystać ją do promocji jednego ze swoich plakatów, a w trakcie reklamacji Cohl został ostatecznie zatrudniony.
Krótki film Vitagraph The Haunted Hotel Jamesa Stuarta Blacktona podbił rynek francuski, a zarówno Gaumont, jak i Cohl zanurzyli się w animacji. Efektem był Fantasmagorie, pokazany w sierpniu 1908 roku.
Wielu historyków kina zgadza się, że Fantasmagorie było pierwszą konwencjonalną projekcją rysunkowych animacji. Jego powstanie wymagało ponad 700 rysunków, a Cohl zastosował tak zwany „efekt kredy”, który polega na filmowaniu czarnych kresek na białym tle, a następnie odwróceniu negatywu.
Zenas Winsor McCay (zm. 1934)
Zenas Winsor McCay zyskał wielkie uznanie dzięki swoim komiksom Little Sammy Sneeze, Dream of the Rarebit Fiend i swojemu arcydziełu Little Nemo in Slumberland, które było tak popularne, że doczekało się adaptacji teatralnej. Jego formalne wejście do świata animacji nastąpiło w 1911 roku, zainspirowane folioskopami, które przynosił do domu jego syn.
Oczywiście, jego pierwszy krótki film był oparty na Little Nemo, z 4000 rysunków na „papierze ryżowym”. Jeszcze bardziej imponujące było to, co zrobił w Gertie the Dinosaur, gdzie można cieszyć się szczegółowymi tłami, zauważalnym efektem głębi i szczególną uwagą na ruch mięśni dinozaura. To wymagało czystej siły fizycznej – ponad 10 000 rysunków.
https://www.youtube.com/embed/TGXC8gXOPoULotte Reiniger (zm. 1981)
Zafascynowana od dzieciństwa chińskimi wycinankami i teatrzykami cieni, Lotte Reiniger miała naprawdę błyskawiczną karierę. Po animowaniu drewnianych szczurów w „El Flautista de Hamelin” Paula Wegenera i wyreżyserowaniu Das Ornament des verliebten Herzens w 1919 roku, Reiniger miała wystarczająco dużo zasług, aby zadawać się z wielkimi niemieckimi animatorami tamtych czasów.
W końcu Reiniger zapewniła sobie miejsce w historii, stając się pierwszą kobietą, która wyreżyserowała pełnometrażowy film animowany, Las Aventuras del Príncipe Achmed. Każda scena i każda postać wykonana z czarnego papieru była animowana klatka po klatce – to tak żmudna praca, że zajęła trzy lata (od 1923 do premiery w lutym 1926).