Prędzej czy później zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie nam mówił, jak powinniśmy żyć. To nieuniknione i przyznaję, że w niektórych przypadkach mają dobre intencje. Jednak po drugiej stronie są ludzie obliczający jak lub kiedy umrzemy, a jednym z efektów jest prawo śmiertelności Gompertza-Makehama, które mierzy prawdopodobieństwo śmierci przez całe nasze życie.

Prawo śmiertelności Gompertza-Makehama: w którym roku masz największe szanse na śmierć?
Prawo śmiertelności Gompertza-Makehama

Opracowanie dokładnego współczynnika śmiertelności jest niemal tak skomplikowane, jak walka ze śmiercią. W końcu nawet w najbardziej stabilnych i bezpiecznych regionach świata każda statystyka może pójść na marne wraz z pojawieniem się nadzwyczajnych wydarzeń, takich jak klęska żywiołowa czy konflikt zbrojny. Ale te możliwości nie powodują, że eksperci opuszczają ręce.

Wręcz przeciwnie, a ich wysiłki trwają od setek lat. Jednym z najlepszych przykładów jest wspomniane prawo śmiertelności Gompertza-Makehama, stworzone przez angielskich matematyków Williama Makehama i Benjamina Gompertza.

Prawo śmiertelności Gompertza-Makehama

Prawo śmiertelności Gompertza-Makehama: w którym roku masz największe szanse na śmierć?
(Dane z USA, rok 2003)

To „prawo śmierci” stwierdza, że współczynnik śmiertelności człowieka jest sumą dwóch szczególnych składników: jednego zależnego od wieku (funkcja Gompertza) i drugiego niezależnego (składnik Makehama).

Jeśli wyobrazimy sobie środowisko chronione, które minimalizuje narażenie na zewnętrzne przyczyny śmierci (np. wysoko rozwinięty kraj z obfitym dostępem do podstawowych zasobów i usług zdrowotnych), składnik Makehama sprowadza się do prawie nieistotnych wartości, upraszczając obliczenia do zredukowanego „prawa Gompertza”.

Gompertz zasugerował, że współczynnik śmiertelności rośnie wykładniczo z wiekiem, i mimo swojego wieku pomysł ten okazał się bardzo skuteczny.

W sieci pełno jest wykresów przedstawiających prawo śmiertelności Gompertza-Makehama z różnymi współczynnikami, ale ogólnie odkrywamy, że niemowlęta mają podobne prawdopodobieństwo śmierci jak osoby w wieku 50–55 lat, a szybko spada ono do najniższego punktu między 8 a 12 rokiem życia.

Wykres osiąga pewną stabilność w okolicach 20. roku życia, ale po trzydziestce wszystko idzie w górę. W „wersji Gompertza” liczby są jeszcze surowsze: Twoje szanse na śmierć podwajają się co osiem lat.