Retrosoftware: WordStar, edytor tekstu, który zdominował lata 80.
WordStar

Zanim pojawił się MS-DOS, był CP/M, a przed IBM PC użytkownicy polegali na różnorodnych platformach. Rynek komputerowy był praktycznie Dzikim Zachodem, a przenośność oprogramowania nie należała do priorytetów programistów, ale w 1978 roku pojawił się wyjątek od reguły: WordStar. Ten edytor tekstu nie był pierwszym w swoim rodzaju, jednak jego podejście doprowadziło do powstania bardzo podobnych do siebie wersji, co ułatwiło przejście z jednego systemu na następny.

Historia: od Electric Pencil do WordStar

Historia mówi nam, że pierwszym oprogramowaniem do przetwarzania tekstu był Electric Pencil, stworzony przez Michaela Shrayera w 1976 roku dla Altair 8800. Electric Pencil wymagał 8 kilobajtów pamięci RAM i działał zarówno na Zilog Z80, jak i Intel 8080, ale Shrayer odkrył, że przygotowuje dziesiątki specjalnych edycji na prośbę klientów, a znudzony tym procesem zatrudnił więcej programistów, aby sprostać temu obciążeniu (dostępne informacje wskazują, że istniały 78 różnych wersji).

Retrosoftware: WordStar, edytor tekstu, który zdominował lata 80.
Według internetu to Michael Shrayer z wersją 2.0z Electric Pencil na TRS-80. Niektóre źródła sugerują, że zdjęcie pochodzi z 1976 roku, ale to niemożliwe ze względu na prawa autorskie programu.

Electric Pencil potwierdził ponad wszelką wątpliwość, że tworzenie dokumentów cyfrowych jest wykonalne. W obliczu takiego popytu oferta nie mogła długo czekać, i to właśnie w 1978 roku pojawił się jeden z pierwszych „naśladowców” Electric Pencil, nazwany WordStar. Opracowany przez Johna Robbinsa Barnaby'ego dla firmy MicroPro International Seymoura I. Rubinsteina, ten edytor tekstu stał się jednym z najczęściej używanych programów na świecie (jego dystrybucja z Osborne 1 bardzo w tym pomogła... podobnie jak piractwo), a jego przejście na MS-DOS tylko zwielokrotniło popularność.

WordStar: supernowa wśród edytorów tekstu

Retrosoftware: WordStar, edytor tekstu, który zdominował lata 80.
Interfejs WordStar 4.0

WordStar był daleki od ideału. Jego pierwsze podręczniki były okropne, wydajność portów pozostawiała wiele do życzenia, a złożoność interfejsu nie umknęła ówczesnym mediom, ale mimo tych trudności był numerem jeden na rynku. Jego profil WYSIWYG (What You See Is What You Get) i tryb „bez dokumentu” otwierania plików (bardzo lubiany przez programistów) stawiały go na innym poziomie niż reszta.

Retrosoftware: WordStar, edytor tekstu, który zdominował lata 80.
Jeden z przykładowych dokumentów. Jest tu sporo do przeanalizowania...

Postanowiłem spróbować napisać przynajmniej część tego artykułu w wersji 4.0 WordStar i chociaż doświadczenie nie było w pełni przyjemne (jestem „początkującym”, który urodził się po oryginalnej kompilacji), nie było też katastrofalne. Oczywiście brakuje wbudowanych samouczków, a każda wątpliwość lub pytanie zmusza do otwarcia pliku «Readme» lub, jako alternatywy, powrotu do podręczników.

Retrosoftware: WordStar, edytor tekstu, który zdominował lata 80.
Znaczniki ^B otaczające tekst oznaczają go jako pogrubiony

Oficjalny podręcznik WordStar 4.0 zbliża się do 400 stron i jest bardziej niż „podręcznikiem” prawdziwym przewodnikiem szkoleniowym. Jedną z pierwszych rzeczy, których się nauczyłem w tym środowisku, jest to, że «Ctrl+B jest twoim przyjacielem»: każda modyfikacja lub dodatkowa zmiana może zepsuć wyrównanie dokumentu, a za pomocą Ctrl+B każemy WordStarowi to naprawić.

Retrosoftware: WordStar, edytor tekstu, który zdominował lata 80.
Wyłączenie justowania tekstu to była... przygoda

Muszę przyznać, że zrozumienie justowania tekstu zajęło mi sporo czasu. W domyślnej konfiguracji WordStar 4.0 ma je włączone, ale potrzebowałem kilku dodatkowych minut, aby znaleźć opcję, która pozostawia tekst wyrównany do lewej strony dokumentu. Przyznaję też, że zabrakło mi odwagi, aby zbadać kwestię linijek i marginesów, ale dolna część interfejsu jest stosunkowo intuicyjna i zachowuje się podobnie do Norton Commandera, z klawiszami funkcyjnymi przypisanymi do konkretnych poleceń (pogrubienie, podkreślenie itp.). W skrócie, WordStar jest w 100 procentach programem z lat 80.: trudny na pierwszy rzut oka, ale można go opanować czystą siłą.

„A co, jeśli chcę to w Windowsie?”

Szczerze mówiąc, myślę, że o wiele wygodniej będzie ci z nowoczesnym edytorem, ale WordStar miał kilku bardzo prominentnych użytkowników. W sierpniu 2015 roku Anne Rice podzieliła się swoim uznaniem dla WordStara na swoim profilu na Facebooku, a nikt łatwo nie zapomni wywiadu z George'em R. R. Martinem w programie Conana O'Briena, gdzie przyznał, że WordStar 4.0 jest jego „tajną bronią”.

W każdym razie... Jeśli szukasz doświadczenia podobnego do oryginalnego WordStara, mogę polecić WordTsar, który działa zasadniczo jak klon wersji 7.0D. Właściwie bardzo mi pomógł przy wczytywaniu dokumentu napisanego w 4.0, zapisaniu go w formacie RTF i zaimportowaniu jego zawartości tutaj. Baw się dobrze!