Powszechne przekonanie mówi, że żadna adaptacja gry wideo na film nie może być dobra, jednak przemysł wielokrotnie próbował iść w przeciwnym kierunku, z równie negatywnymi lub nawet gorszymi rezultatami. W rzeczywistości jedna z tych prób jedynie potwierdziła jego upadek... ale rozumie się pokusę. Jeśli film bije rekordy kasowe, jak nie oczekiwać, że gra zrobi to samo? Poniżej przedstawiam dwadzieścia przykładów reklam gier inspirowanych filmami.
RoboCop
Wytrenowane oko prawdopodobnie pamięta scenę z automatu RoboCop 2, z logo Data East na prawie każdej maszynie. Ta reklama należy do pierwszej gry i choć wiele osób dobrze się nią bawiło w swoim czasie... dla mnie była zła.
WarGames
Technicznie to pudełko z grą, a nie reklama, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie mógłby zignorować klasyka takiego jak WarGames. Osobiście nie pamiętam, żebym w to grał, a wszystkie wersje, które widziałem, pokazują nieodgadnioną rozgrywkę...
E.T.
Bojaźliwy. Całkowicie samotny. Znajduje się trzy miliony lat świetlnych od domu. To E.T., przybysz z kosmosu, który przybył, by zniszczyć cały przemysł. Biedny Warshaw, z pięcioma tygodniami nie mógł zdziałać cudów...
Total Recall
Nie posunę się do stwierdzenia, że adaptacja Total Recall na Nintendo NES była „dobra”, ale przyznaję, że nie starała się zbytnio oddalić od filmu. Walka Quaida z jego „nie-żoną”, potyczka w metrze, mokry ręcznik na głowie – wszystko tam jest...
Raiders of the Lost Ark
(westchnienie)... okropna, a raczej kolejne dzieło Warshawa, które stara się oferować pewien poziom złożoności, a kończy zrujnowane przez ograniczenia sprzętu. Bez wątpienia lepsza niż E.T.... ale Pitfall! już pochłonęło całą kategorię przygodową na 2600.
Rambo
Jeśli weźmiemy pod uwagę zawartość gry, myślę, że trafniejsze byłoby powiedzenie „Rambo II”, ale nie zasługuje to na zbytnią uwagę do szczegółów. To znaczy... pierwsze poziomy to w zasadzie Rambo walczący z osami i wężami, czystym ciosem noża.
Back to the Future Part II
Szczerze mówiąc, nie pamiętam tego... ale mogę powiedzieć, że istnieje więcej niż jedna gra pod tym tytułem. Z jednej strony są produkcje Image Works, a z drugiej „Back to the Future Part II & III” od Beam Software i Acclaim na Nintendo NES.
Arachnophobia
Miałem dziewięć lat, gdy obejrzałem ten film na VHS, ale element humorystyczny sprawił, że nie skończyłem śniąc o pająkach przez tydzień. Gra jest bardzo prosta i w pewnym sensie służy jako techniczne demo Disney Sound Source.
The Rocketeer
Film, tak. Zwłaszcza z cudowną Jennifer Connelly na ekranie. Ale gra jest... dziwna. Głosy i efekty są dobre, paleta VGA jest, a format komiksowy nie umyka uwadze. Reszta... pozostawia zbyt wiele do życzenia.
Bill & Ted's Excellent Video Game Adventure
Tak, pierwszy film o Billu i Tedzie doczekał się gry wideo. I nie, nie ma w niej nic wybitnego, sądząc po recenzjach z 1991... z wyjątkiem Nintendo Power, który dał jej 3.6/5. Nie ma sensu sabotować własnej platformy, prawda?
Back to the Future Part III
Kontynuacja gry, o której wspomniałem powyżej. Legenda głosi, że oba filmy były początkowo jednym, ale gęstość fabuły doprowadziła do podzielenia jej na dwie części, które nakręcono back-to-back. Oczywiście nic z tego nie pomogło (ograniczonej) jakości tych gier...
Darkman
Dostępne informacje mówią mi, że Nintendo wydało grę na podstawie filmu Darkman zarówno na NES, jak i Game Boya, ale różnice między nimi są dość duże. Obraz należy do wersji przenośnej, którą można ukończyć w nieco ponad pół godziny.
Firefox
LaserDisc! Atari połączyło siły z Warner Bros., aby stworzyć ten automat, i w momencie premiery radził sobie całkiem nieźle. Osobiście uważam, że rozgrywka jest zbyt chaotyczna, ale jeśli chodziło o zarobek, zdecydowanie się udało.
Ghostbusters
Pomimo braku czasu na rozwój (David Crane miał nie więcej niż sześć tygodni) wersja Ghostbusters przeznaczona na Commodore 64 miała kilka bardzo interesujących detali technicznych, jak możliwość zapamiętywania kont użytkowników, umożliwiając coś w rodzaju NG+.
Batman
Koszulki Batmana, skarpetki Batmana, breloki Batmana, bielizna Batmana... byłem owładnięty Batmanem. Dziś nie mogę spędzić więcej niż piętnaście minut oglądając filmy Tima Burtona i zamierzam umrzeć w tym okopie.
Lethal Weapon
Lata 80. i 90. dały nam wiele ikonicznych obrazów reprezentujących to, co najlepsze w akcji, a ten jest jednym z nich. Niestety, trzecia część (to obraz z Lethal Weapon 3) nie została tak dobrze przyjęta, a gra nie zrobiła nic, aby to zmienić.
Aladdin
Jeśli istnieje wyjątek od reguły, to ten. Aladdin był wielokrotnie wychwalany jako jedna z najlepszych gier na Sega Genesis / Mega Drive i jest zasadniczo obowiązkowym przystankiem dla każdego, kto chce zanurzyć się w tym ekosystemie.
GoldenEye 007
To samo co Aladdin, ale to James Bond na Nintendo 64. Ludzie z Rare wykonali solidną robotę z tą adaptacją, która zapisała się w pamięci całego pokolenia graczy. Jego duchowy spadkobierca, Perfect Dark, otrzymał znakomity port na PC.
Super Star Wars
I oczywiście Star Wars. Trzy oryginalne filmy otrzymały od Nintendo zabieg „Super” i nadal pozostają w zbiorowej świadomości jako „stosunkowo dobre” gry Star Wars, co jest niezwykłe, biorąc pod uwagę, że widzieliśmy wiele okropieństw w tej franczyzie.
Bonus Track: The Chronicles of Riddick - Escape from Butcher Bay
Dlaczego to włączam? Ponieważ gra poszła w zupełnie innym kierunku i jedyne, co łączy ją z filmem, to nazwa. Rezultat? Jedna z najlepszych skradankowych strzelanek, jakie kiedykolwiek powstały. Podobno ma być czwarty film. Czy tak będzie?
Dzięki za oglądanie!