Rynek wciąż nie zdołał wyeliminować wrażenia, że rzeczywistość wirtualna / rozszerzona jest rozwiązaniem szukającym problemu. Choć istnieją bardzo zaawansowane produkty o przerażających cenach (na myśl od razu przychodzi Bigscreen Beyond), modele entry wciąż mają pewne ograniczenia, które wychodzą na jaw niemal natychmiast. The Swedish Maker na YouTube postanowił sprawdzić możliwość użycia gogli wirtualnych w swoim najnowszym projekcie stolarskim, a już teraz możemy powiedzieć, że nie poszło mu najlepiej

15 lat temu, gdy rzeczywistość rozszerzona osiągała poziom hype podobny do dzisiejszej sztucznej inteligencji, ludzie z BMW zaprezentowali koncepcję gogli, które dostarczały mechanikowi precyzyjnych informacji podczas pracy. Zdecydowanie «to była przyszłość»… ale nigdy się to nie wydarzyło. Rzeczywistość wirtualna / rozszerzona poszła inną drogą, próbowała sprzedać nam metaverse (pfff, kto to jeszcze pamięta?), a co gorsza, jej najlepszym wyrazem jest Half-Life: Alyx… gra z 2020 roku.

Nie oznacza to jednak, że jej historia się skończyła. Jej potencjał nigdy nie zniknął, a wszystko, czego potrzebuje, to dalsza ewolucja. I tu dochodzimy do kanału The Swedish Maker na YouTube, który postanowił rozpocząć projekt stolarski od początku do końca w goglach Meta Quest 3. To od razu przypomniało mi demo BMW, ale w realnym środowisku i z bezpośrednim ryzykiem – jak bardzo przydatna jest rzeczywistość rozszerzona?

Stolarstwo z rzeczywistością rozszerzoną: dobry pomysł czy ogromne ryzyko?
Stolarstwo z rzeczywistością rozszerzoną: dobry pomysł czy ogromne ryzyko?

Rzeczywistość rozszerzona i stolarstwo, z Meta Quest 3

The Swedish Maker wybrał Meta Quest 3 ze względu na dostępność i cenę. Najwyraźniej Apple Vision Pro nie ma oficjalnej dystrybucji w Szwecji, a zakup kanałami alternatywnymi to prawdziwe szaleństwo. Po krótkiej sesji treningowej z kolejkami górskimi i zombie zabrał się do pracy. Jego celem było stworzenie stolika nocnego, mebla stosunkowo dostępnego dla kogoś z doświadczeniem w stolarstwie, ale jeśli gogle pełnią rolę «pośrednika», sytuacja zmienia się całkowicie.

A pozytyw? Możliwość załadowania planów do środowiska wirtualnego i dostęp do nich w każdym momencie. A negatywy? Cóż… wszystko inne. Passthrough Meta Quest 3 nie został zaprojektowany do tego rodzaju zastosowań, a «efekt makaronu» widoczny jest na każdej prostej linii, co zmusza The Swedish Maker do podejmowania dodatkowych działań. Jednocześnie powoduje to mdłości, a nie zapominajmy, że Quest 3 waży 515 gramów. Trzymanie ponad pół kilograma sprzętu na głowie podczas pracy piłą nie jest zbyt wygodne, delikatnie mówiąc.

Podsumowując, problem jest wciąż ten sam: kombinacja framerate'u, opóźnienia i wagi. Dzieci The Swedish Maker uwielbiają Meta Quest 3, ale jeśli chodzi o pracę z goglami… może lepiej poczekać na wersję 6 lub 7, zakładając, że Meta nie zrezygnuje.

Źródło: Hackaday