Arduino stało się wyborem tysięcy programistów na całym świecie dzięki swojej elastyczności i wsparciu, nie wspominając o otwartym kodzie źródłowym. Chociaż zawsze zalecamy wspieranie oryginalnego projektu, gdy to możliwe, różnica w cenach w porównaniu z klonami bywa czasem zbyt duża, aby ją zignorować. W ten sposób pojawia się Tau – nowy projekt, który ma wprowadzić na rynek bezpośrednią alternatywę dla Arduino Zero.

Tau: Mały klon Arduino Zero do wszystkich Twoich projektów
Tau

„Co mogę zrobić z Arduino?” to pytanie powtarza się bardzo często i prawdę mówiąc, dość trudno na nie odpowiedzieć. Wszystko zależy od czasu, jaki użytkownik chce poświęcić na poznanie platformy, a to nie ogranicza się do sprzętu. Prawdziwi czarodzieje Arduino to ci, którzy potrafią pisać kod, ale ta umiejętność nie jest jednak obowiązkowa. Na przykład moje szaleństwo na punkcie klawiatur mechanicznych sprawiło, że skrzyżowałem miecze z różnymi wersjami i klonami Arduino, ale oprogramowanie układowe napisał ktoś o znacznie większych umiejętnościach niż moje, a ja musiałem tylko wgrać kod. Wielu początkujących początkowo pójdzie tą drogą, ale prawdopodobnie napotkają też inną barierę – cenę. Dla porównania, Arduino/Genuino Zero kosztuje 43 euro plus podatki. Kto chce lub potrzebuje klon Zera, może postawić na Tau.

Tau: Mały klon Arduino Zero do wszystkich Twoich projektów
Finalny projekt Tau ze wszystkimi pinami

Czym jest Tau?

Przede wszystkim Tau jest znacznie mniejszy niż Zero. Ten aspekt zmusza do rezygnacji z niektórych specjalnych funkcji, ale może być zaletą w zależności od projektu. Mikrokontroler Atmel ATSAMD21E17A oparty jest na architekturze ARM Cortex M0+ z częstotliwością 48 MHz, identyczną jak w Zero. Różnice uwidaczniają się w pozostałych specyfikacjach. Tau ma połowę pamięci RAM i Flash (odpowiednio 16 i 128 KB), a także mniej analogowych i cyfrowych wejść-wyjść. Główne połączenie odbywa się przez micro USB, a regulator TLV702 obniża napięcie do wymaganych 3,3 V.

Ile kosztuje Tau?

Ile kosztuje Tau? 15 dolarów za sztukę, 28 dolarów za dwie, a dla większych ilości przewidziano specjalne ceny. Twórca otrzymał już minimalne środki na crowdfundingu, które pozwolą mu kontynuować fazę produkcji, a jeśli nie będzie opóźnień, pierwsze egzemplarze trafią do rąk kupujących w grudniu. Kampania ma jeszcze trzynaście dni, nie przegap jej.

Tau na Kickstarter: