Choć to może zabrzmieć niewiarygodnie, koncepcja tankowania w powietrzu ma ponad sto lat. Pierwsza udana manewra tego typu miała miejsce w 1923 roku i od tego czasu była doskonalona na wielu poziomach. Co więcej, jest też możliwa z udziałem śmigłowców, ale to, co zobaczymy dzisiaj, jest naprawdę niezwykłe: Sikorsky CH-53K King Stallion pobiera paliwo z samolotu Lockheed Martin KC-130T, jednocześnie transportując konstrukcję myśliwca F-35C Lightning II.

Zobacz, jak śmigłowiec tankuje w powietrzu… niosąc F-35
Zobacz, jak śmigłowiec tankuje w powietrzu… niosąc F-35

Oficjalne informacje mówią, że śmigłowiec Sikorsky CH-53K King Stallion z USMC został użyty do transportu kadłuba prototypu F-35C (wariantu pokładowego), oznaczonego jako CF-1, z „F-35 Integrated Test Force” w Patuxent River do bazy McGuire-Dix-Lakehurst w New Jersey, a następnie do NAWCAD (Naval Air Warfare Center Aircraft Division), w celu oceny systemów ratownictwa awaryjnego.

(Przyp. red.: Na litość boską, ostrzeżenie o głośności i słuchawkach. To nie żart.)

CH-53K + F-35C + KC-130T: Tankowanie w powietrzu na poziomie Boga

Teraz słowo kluczowe to „struktura”. Ten F-35C nie ma swojego układu napędowego (między innymi), ale mimo to waży prawie dziesięć ton, wliczając w to sprzęt potrzebny do jego transportu. To nie pierwszy raz, gdy CH-53K przenosi F-35 w ten sposób, a pierwsza certyfikacja odbyła się w grudniu 2022 r.. Śmigłowiec ma autoryzację na 27 000 funtów (12 246 kilogramów) i przewiduje się, że osiągnie 36 000 funtów (16 329 kilogramów), a ostatnio w sieci największą uwagę przykuło jego tankowanie w powietrzu… z podwieszonym F-35.

Oczywiście nikt nie kwestionuje profesjonalizmu i umiejętności pilotów zaangażowanych w ten manewr (wręcz przeciwnie, jest imponujący pod każdym względem), ale sytuacja wygląda, jakby wyjęto ją z kreskówki albo gry wideo. F-35 to nie jest mały samolot: ma 15,7 metra długości, a rozpiętość skrzydeł wynosi od 10,7 do 13,1 metra (w zależności od wariantu), jednak ten heavy lifter przenosi go, jakby był z papieru.

Źródło: The War Zone