W sierpniu 2005 roku angielski student Alex Tew uruchomił «Strona Miliona Dolarów», portal, który oferował swoją przestrzeń w blokach o wymiarach 10 na 10 pikseli, po stałej cenie jednego dolara za piksel. Celem Tewa było zebranie funduszy na edukację i zdecydowanie odniósł sukces. Zainteresowanie mediów i chęć bycia «częścią historii internetu» pozwoliły mu przekroczyć milion dolarów… ale jak ta strona wygląda teraz? Według badania opublikowanego przez Uniwersytet Harvarda, zgniła do rdzenia: ponad 500 linków generuje błąd, a kolejna część przekierowuje lub jest na sprzedaż.
Początki
Sieć bardzo się zmieniła w ostatnich latach. Usługi, design, prędkość... cyfrowe imperia, które wydawały się niezniszczalne, dziś są tylko eksponatami muzealnymi. Technologie niezbędne użytkownikom zostały zastąpione lepszymi rozwiązaniami, a sam pomysł powrotu do nich wydaje się obcy. Badanie portali sprzed dziesięciu czy piętnastu lat jest łatwe dzięki platformom takim jak Archive.org, ale jeśli jest coś, czego te kopie nie mogą w pełni odtworzyć, to mentalność tamtych czasów. Dziś zapraszamy do cofnięcia się do sierpnia 2005 roku. Windows XP rządził światem, a Facebook miał 18 miesięcy.
Angielski student Alex Tew uruchamia «The Million Dollar Homepage», czyli Stronę Miliona Dolarów, i wszyscy biegną, aby kupić jej kawałek. E-commerce! Nowość! Historyczne wydarzenie! Cena jednego dolara za piksel wydawała się okazją. Ostatnie tysiąc pikseli zostało zlicytowanych na eBayu na początku 2006 roku i sprzedały się 38 razy drożej niż ich pierwotna wartość. Portal był kompletny: 1 037 100 dolarów. Dwanaście lat później, co zostało z tej strony?
Badanie Harvardu
Biblioteka Innovation Lab Uniwersytetu Harvarda postanowiła to sprawdzić. Technicznie rzecz biorąc, Strona Miliona Dolarów wciąż tam jest, zamrożona. Nie ma animacji ani niczego podobnego. Jednak fasada rozpada się, gdy zaczynamy klikać. Jedyne dwa linki działające na górze prowadzą do profilu Twittera jej twórcy, obecnie CEO Calm.com, aplikacji do medytacji.
A co z ikonami? Dzięki projektowi Perma.cc laboratorium Harvardu ustaliło, że z 2816 dostępnych linków 547 jest niedostępnych, a 489 prowadzi do innej domeny lub jest na sprzedaż. Zdecydowana większość nadal dostępnych linków nie reprezentuje już pierwotnej oferty, a pozostały tylko pojedyncze przykłady, takie jak link do tanich wkładów atramentowych, znajdujący się w lewym górnym rogu.
Podsumowując, Harvard doszedł do wniosku, że Strona Miliona Dolarów to niewiele więcej niż pusty katalog. Jej pikselowy odpowiednik o wartości 487 tysięcy dolarów to teraz link rot, a najprawdopodobniej deterioracja będzie postępować. Przypomina nam to o ogromnych trudnościach, jakie napotykamy podczas archiwizowania i zachowywania sieci.