Sale z automatami arcade stały się rzadkością, a Atari nie robi nic innego, jak tylko eksploatuje „czynnik nostalgii”, aby zwiększać swoje przychody. Był jednak czas, kiedy oba te elementy tworzyły niezwyciężoną siłę, pozwalając nam marzyć o spektakularnych lokalach, ekstrawaganckich paletach kolorów i kabinach inspirowanych statkami kosmicznymi. Część automatów, które zobaczycie poniżej, trafiła (w taki czy inny sposób) na podłogi wielu sal na całym świecie, ale reszta to produkt idealnej, nigdy nieosiągniętej przyszłości, w której Atari wyobrażało sobie siebie jako wiecznego cesarza arcade...
… I dlaczego by nie? Atari było na szczycie świata pod koniec lat 70. i na początku lat 80. Lunar Lander i Asteroids pojawiły się pod koniec lat 70. Missile Command podbiło wszystko w połowie 1980 roku. Battlezone zadebiutował kilka miesięcy później. Centipede w 1981 roku. Licencje na Dig Dug i Pole Position pojawiły się w międzyczasie, a oficjalna gra Star Wars w maju 1983 roku… Powiedzmy, że powodów było niemało. Kilku artystów włożyło swój talent w wizualizację „Atari z przyszłości”, z całymi salami poświęconymi i specjalnymi projektami kabin. Dzięki magii Internetu możemy dziś podziwiać te prace. Niektóre z ich pomysłów były genialne.
Galeria koncepcyjna