SculptrVR zebrało bardzo dobre recenzje po debiucie na Steam rok temu. Automatycznie zidentyfikowano je jako „Minecraft w wirtualnej rzeczywistości”, ale to porównanie wcale mu nie zaszkodziło, a wręcz przeciwnie. Kolejnym krokiem dla SculptrVR jest poszerzenie zasięgu, dlatego doczekaliśmy się nowej, specjalnej edycji kompatybilnej z Google Daydream. Liczba smartfonów „Daydream Ready” nie przekracza pół tuzina, ale mimo to dobrze widzieć, że deweloperzy są gotowi zapewnić wsparcie.
Dlaczego SculptrVR się wyróżnia?
Głównym problemem wirtualnej rzeczywistości jest brak treści. Wszyscy zgadzamy się, że wymaga ona bardzo drogiego sprzętu, ale ten aspekt może się poprawić z czasem. Zarówno HTC Vive, jak i Oculus Rift mają już rok na rynku, a szczerze mówiąc, mamy ogromne trudności z wymienieniem choć jednego pamiętnego tytułu w VR. Mimo to są gry, które dzielnie walczą, a jedną z nich jest SculptrVR. Jego cena na Steam to 20 dolarów, działa z obydwoma zestawami, a fakt, że został zaprojektowany „dla” wirtualnej rzeczywistości, sprawia, że jest projektem znacznie bardziej dopracowanym w porównaniu z Minecraftem.
Wersja na Google Daydream
Deweloperzy potwierdzili, że wersja kompatybilna z PlayStation VR jest w drodze, ale wcześniej czeka ich jeszcze jeden przystanek – Google Daydream. Mountain View po raz pierwszy wspomniało o Daydream w maju 2016 roku, zestaw Daydream View pojawił się w październiku, a jak dotąd tylko cztery smartfony spełniają wymagania. Mimo to te warunki nie powstrzymały SculptrVR przed trafieniem na Daydream w solidnej wersji, która oferuje także tryb wieloosobowy (do maksymalnie sześciu osób). Tworzenie i niszczenie światów w wirtualnej rzeczywistości nie musi już być samotną aktywnością.
Cena i dostępność
SculptrVR jest dostępne do pobrania w sklepie Daydream (a co za tym idzie, w Google Play) w cenie pięciu dolarów. To nie jest wygórowana cena, biorąc pod uwagę, że wersja na PC kosztuje cztery razy więcej. Mamy nadzieję, że będzie to również wzór dla innych deweloperów, aby dołączyli do platformy. Sama wygoda już nie wystarczy w wirtualnej rzeczywistości. Potrzebne są także gry.