Frank West powraca, by po raz kolejny zmierzyć się z setkami i setkami zombie. Przyjrzyjmy się, jak deweloperzy z Capcom Vancouver opowiadają o nowych funkcjach w Dead Rising 4 w materiale zza kulis.
Powrót do Willamette
Akcja gry toczy się w czasie świąt Bożego Narodzenia w Willamette w Kolorado, gdzie tajemnicza epidemia zaraża centrum handlowe Willamette Memorial Megaplex oraz okoliczne tereny, pełne niebezpiecznych i śmiertelnych drapieżców. Frank West powraca, aby zbadać ogromny sandbox z otwartym światem, pełen głodnych zombie. Na szczęście w tej odsłonie gracze mają do dyspozycji nowe (i zabawne) sposoby na wyeliminowanie hord oraz odkrycie prawdy stojącej za zarazą... albo umrzeć w trakcie próby, rzecz jasna. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, sprawdźcie nasze zestawienie najlepszych gier E3 2016, w którym znalazło się Dead Rising 4.
Nowości w rozgrywce
W Dead Rising 4 ponownie wcielamy się w reportera Franka Westa, który wrócił do Willamette, miejsca wydarzeń z pierwszej części, by znów zmierzyć się z zombie. Rozgrywka zachowuje esencję poprzednich odsłon – każdy przedmiot może stać się bronią, która pomoże przedrzeć się przez hordy.
Do dyspozycji mamy nowy arsenał broni i pojazdów, a także możliwość tworzenia własnej broni z różnych przedmiotów. Jedną z nowości jest kombinezon EXO, który zwiększa możliwości Franka, pozwalając mu podnosić ciężkie przedmioty i używać ich jako broni.
Zombie nie będą już tak powolne i niezdarne jak kiedyś. Musimy być przygotowani na walkę z niezwykle zwinymi żywymi trupami, które zaatakują nas nawet z wysokości. Warto też zauważyć, że w odróżnieniu od poprzednich gier, Dead Rising 4 nie będzie miało systemu limitu czasu. Zobaczymy, jak wpłynie to na główną przygodę.
Dead Rising 4 jest tworzone przez Capcom Vancouver i trafi na Xbox One oraz Windows 6 grudnia 2016 roku. Więcej szczegółów na oficjalnej stronie: Dead Rising 4.