Half-Life: Alyx, nowa gra z serii Half-Life w rzeczywistości wirtualnej
Half-Life: Alyx

Wszystko zaczęło się od przecieku rzekomego wywiadu, który zapowiadał nowy tytuł z serii podczas The Game Awards już 12 grudnia. Jako fani Gordona Freemana nauczyliśmy się podchodzić do takich nowości z przymrużeniem oka, jednak ludzie z Valve potwierdzili na swoim oficjalnym koncie na Twitterze, że plotka jest prawdziwa. Half-Life: Alyx będzie kolejnym tytułem z uniwersum Half-Life, opartym na przygodach samej Alyx Vance, zaprojektowanym wyłącznie dla systemów rzeczywistości wirtualnej.

Nie jest 1 kwietnia. Nie jest też 28 grudnia. Postanowiłem dwukrotnie sprawdzić kalendarz, na wszelki wypadek. Dziś mija 21 lat od premiery oryginalnego Half-Life'a, tej niesamowitej historii, która przemieniła fizyka teoretyka w improwizowanego międzywymiarowego bohatera. Jego ostatnim oficjalnym występem był rok 2007, dwanaście przeklętych lat temu, w Half-Life 2: Episode Two. Od tego czasu... nic. Gry tworzone przez fanów? Tak. Mody? Też. Nawet możliwe zakończenie wyciekłe od scenarzystów. Ale nic z centrali... aż do teraz.

Co się właściwie stało? Najwyraźniej ten sam leaker, który ujawnił szczegóły na temat Dota Underlords, podzielił się wywiadem, który ujawnia prezentację tytułu o nazwie Half-Life: Alyx podczas The Game Awards, 12 grudnia. Kilka godzin po tym przecieku Valve otworzyło nowe konto na Twitterze (z weryfikacją), a jego pierwszy wpis w zasadzie potwierdza, że Half-Life: Alyx jest prawdziwe. Panie i panowie, na horyzoncie pojawia się nowa gra z serii Half-Life.

Ale dobrze znamy Valve i pierwsze pytanie, jakie sobie zadajemy, to „co mówi drobny druk”. Na początek firma zaprezentuje grę publicznie w najbliższy czwartek 21 listopada o 10:00 czasu pacyficznego (dokonajcie odpowiednich konwersji dla swoich regionów). Kolejna ważna informacja (nie do końca potwierdzona) jest taka, że HL:A nie będzie sequelem, ale prequelem. Alyx miałaby być pod kontrolą graczy w pewnym momencie między „post-Black Mesa” a „pre-Ciudad 17”, prawdopodobnie odtwarzając najgorsze z Wojny Siedmiu Godzin.

Jednak Valve nie pozostawiło wątpliwości co do jednej rzeczy: Half-Life: Alyx będzie tytułem ekskluzywnym dla systemów rzeczywistości wirtualnej. Pomyślmy o tym przez chwilę. Oficjalna gra „potrójne A” z historycznej serii takiej jak Half-Life, zaprojektowana dla wirtualnych platform, które posiada tylko 5 procent użytkowników Steam. Osobiście nie uważam, że to najbardziej opłacalna strategia, ale biorąc pod uwagę, że Valve jest pogrążone po szyję w swojej inicjatywie VR, nie zaskakuje mnie to.

Half-Life: Alyx, nowa gra z serii Half-Life w rzeczywistości wirtualnej
Sequel? Prequel? Czy będzie tryb „nie-wirtualny”? Wszystko będzie wiadomo w czwartek.

Ci fani i entuzjaści, którzy dokładnie zbadali zasoby VR udostępnione przez Valve i przecieki dotyczące silnika Source 2, wiedzieli (przynajmniej od września) że coś nowego jest w drodze. Jednym z najciekawszych elementów, które odkryli, są „magnetyczne rękawice”, potencjalni następcy Gravity Gun, które świetnie pasowałyby do kontrolerów Valve Index. Zobaczyć, aby uwierzyć.

Wszystkie znaki wskazują na najbliższy czwartek. Oczywiście cieszymy się z Half-Life: Alyx, ale wszystko wskazuje na to, że Valve postanowiło wprowadzić pewne warunki, których niektórzy gracze nie zaakceptują, i które nie znikną. Z drugiej strony... jednym z głównych zarzutów, jakie stawiamy rzeczywistości wirtualnej, jest brak gier wysokiej jakości. Half-Life: Alyx może złamać tę klątwę i stać się „tytułem”, który uzasadni zakup hełmu. Jednocześnie to bardzo ryzykowna stawka. Jeśli Valve nie zrobi dobrej gry VR... to prawdopodobnie koniec tej technologii.

Źródło: Valve na Twitterze

Źródło: Ars Technica