Jonathan M. Gitlin przejechał prototypem elektrycznego pickupa Slate 45 minut 3 listopada 2026 r. Opisał bezpośredni układ kierowniczy i łatwe manewrowanie, ale też twardą jazdę oraz mocną rekuperację przy niskiej prędkości, do której przyzwyczaił się po kilku minutach.
45 minut za kierownicą prototypu
Trasa prowadziła z południowo-zachodniej części Waszyngtonu do Rockville w stanie Maryland. Licznik prototypu wskazywał wtedy niemal 9656 km. Gitlin relacjonował, że pickup łatwo było prowadzić i zaparkować, a wspomaganie kierownicy działało bezpośrednio.
Podczas jazdy opisał też przyspieszenie jako żwawe. Według podanych przez niego danych silnik rozwijał 135 kW i 264 Nm, a sprint od 0 do 97 km/h (60 mph) zajmował 8 sekund. Gitlin ocenił ten wynik jako nieco słabszy niż w Chevrolet Bolt.
Układ kabiny a wykończenie prototypu
Według Gitlina układ kabiny odpowiadał planowanej wersji produkcyjnej, ale błyszczące, twarde czarne powierzchnie i pozostałości rzepów maskujących już nie. Dwuosobowe wnętrze miało ręcznie regulowane fotele i kolumnę kierownicy, lusterka ustawiane ręcznie, dźwignię zmiany biegów przy kolumnie oraz korbkę do opuszczania szyby. Klimatyzacją sterowały trzy fizyczne pokrętła, a brelok z kluczykiem wkładało się do gniazda na desce rozdzielczej.
Wcześniejszy materiał Edmunds Cars pokazuje osobny spacer po kabinie i cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 4,3 cala. Widać w nim także demonstrację modułowej konfiguracji SUV z osłoną przestrzeni bagażowej i tylnymi siedzeniami. To odrębny materiał o prototypie, nie część 45-minutowej jazdy Gitlina.
Bezpośrednie prowadzenie i mocna rekuperacja
Gitlin opisał jazdę jako łatwą w manewrowaniu, ale niezbyt komfortową: tylne zawieszenie z osią De Dion i sprężynami śrubowymi nie zapewniało mu szczególnie miękkiej pracy. Prototyp domyślnie jechał w trybie obsługi jednym pedałem, a siła rekuperacji po zdjęciu nogi z przyspieszenia była stała. Przy małej prędkości hamowanie odzyskowe wydało mu się wyjątkowo mocne; po kilku minutach zdołał się do niego przyzwyczaić.
Edmunds Cars podało dla przedprodukcyjnego pojazdu akumulator o pojemności 64 kWh, szacowany zasięg około 330 km i maksymalną moc ładowania 120 kW. Wartość 64 kWh nie rozróżnia pojemności brutto i użytecznej, a zasięg jest szacunkiem z tego materiału, nie wynikiem standaryzowanej próby drogowej.
Stan produkcji opisany 4 listopada
W relacji opublikowanej 4 listopada 2026 r. Gitlin pisał, że Slate Auto musiało jeszcze uruchomić produkcję masową.